Jest jak grad, co bije w twarze,
Jest jak strach, co serca napełnia,
Jest jak miecz, którym Bóg karze,
Jest jak sąd, który Bóg spełnia.
Ten sąd macie chrześciany,
Ja go na was trzęsę z rąk!
W największej furyi trzęsie ręce nad głową i rzuca garściami przekleństwa na pole.
KOSAKOWSKI
Żydówko, ja twoich mąk
Nie winien... bo obłąkany,