I w żar płomienisty rzucę,
I spalę jak czarownicę,
I strzaskasz się jak suchy pień...
Gdzie mój koń?... to sądny dzień!
Bojwił i Kosakowski wychodzą.
Z karczmy wychodzi Kreczetnikow, jenerał moskiewski, Suwarow oficer, Adjutant i moskiewskie wojsko.
KRECZETNIKOW
Tak się przez Żydów każde miasto bierze.
Suwarow, weźmij z sobą sotko ludzi
I od klasztoru postaw tak żołnierze,