JUDYTA

Nu, ja mu wolności brama,

Ja mu róża od Saronu,

Chociaż bardzo bliska zgonu;

Ja konwalia mu pachnąca

I wolnością, i weselem...

Nu, ja stąd odlatująca,

Jak duch jaki do miesiąca,

Z całym dawnym Izraelem;

Aż powrócę — bom duch wielki,