Niech mi z miasta precz wyrzucą

To błoto... Ot francuszczyzna!

Olejki i toalety!

Gdy we krwi cała ojczyzna,

Wino im kapie na brodę.

wchodzi Adjutant Braneckiego

Cóż tam od panów Polaków?

ADJUTANT

Pan jenerał uprasza o zgodę,

O wojennych naszych znaków