Jeśli to huf Pułaszczyków,
Jeżeli ten parlamentarz,
Co tu przyjedzie, nie pije...
Wjeżdża konno Kazimierz Puławski, za nim pieszo Kosakowski zawsze przebrany.
KAZIMIERZ PUŁAWSKI
zsiadając z konia
Ty smolny parobku dżumy,
Potrzymaj mego rumaka,
A strzeż mi dobrze czapraka,
Bo tu kradną.