Woła do drzwi bocznych.

Wchodzi Judyta.

RABIN

Nu, co ty szejne morejne

Zapłakana?... szlachcic głupi

Nagadał się i wychodzi...

A mnie pan marszałek dobrodziej

Nie zapomniał! Pan kochany!

Podarował mi dywany.

Nu! czemu ty głupia szlochasz?