JUDYTA

Obwiniesz mnie w prześcieradła,

Złożysz trupa na drabinie,

Każesz wynieść, nim zadniało.

A jak goim31 spotka ciało,

To przeżegna się i minie;

A jak dziecko, to będzie się bało

I u matki się rozpłacze

I pod rańtuchem32 ukryje.

Nu, a jak kruk, to zakracze,