Ale temu stokroć biada,

Przed którym twarz mi się blada

Stanie, by opłatek boży.

Lew się ducha we mnie sroży

I rzuca się, i rwie ludzi,

Wprzód nim się rozum obudzi.

do Judyty

Żydówka, ściągnij mi buty.

Judyta klęka i całuje mu nogi.

Co robisz?