W górach, gdzie jedno pochlebne,

Wolne, niewdzięczne i srebrne

I słodkie i szepcące tęsknotę

Źródło ma tajemną grotę,

I stamtąd strumieniem bieży

Kwiaty łąkom malujące;

Pochlebne, bo szepce coś łące,

A własnym słowom nie wierzy;

Niestałe źródło i zwodne,

Bo chociaż szemrze, pogodne;