DON FERNAND

Zaprawdę, żem przejęty litością

I przejęty był cierpieniem.

Patrząc na te męczenniki,

Które pan do taczek pędza...

I uczyła mnie ich nędza,

Jak znosić więzy haniebne

I los swój dźwigać biednemu...

Kto wie? Może mnie samemu

Wkrótce to będzie potrzebne.