Więc przy panu jeden czuwa

I słowami go weseli,

Drugi żebrze i z nim dzieli

Chleb i łzę, co chleb zatruwa.

O! skończ, panie, już tę mękę!

Ulż więźniowi w imię Boga!

Spuść mu54, panie, podaj rękę,

Nie stężaj55 tego powroza.

Bo to już nie żal, lecz trwoga,

Nie litość bierze, lecz zgroza!