Od króla stawiony na to,

Chleba ani za opłatą

Nie chce dać... o twarda taka!...

Ani na prośbę żebraka

Nie chce dać, skruszona łzami,

Taki twardy los nad nami!

O! panie... Lecz ktoś nadchodzi.

Don Żuan wychodzi. Brytasz klęka przy leżącym Don Fernandzie. Wchodzą KRÓL, TARUDANT, FENIKSANA i SELIM.

DON FERNAND

Głos go mój w serce ugodzi.