Za każdym nowym bałwanem

Już, już... już zdająca się tonąć,

Stała na morzu... O! panie,

Choć ja jestem Maurytanem,

Sądzę, że politowanie

W takim nieszczęściu i stanie

Od Maurytan się należy...

Przybiegłem, jak sokół bieży,

I stanąłem jej przy boku...

A ci rozbici... ach! Jaka