Że mi Ceutę do korony przyłączy,

A tu Tangier krwią hiszpańską obleje.

Wychodzi.

MULEJ

O! Feniksano! Bliski czy daleki,

Tak skarg już moje nauczyłem wargi,

Że zawsze one gotowe do skargi,

I śmierć je chyba zagłuszy na wieki.

A choć nie umiesz zazdrości ocenić,

Choć mnie obwiniasz, że uchybiam tobie,