DON FERNAND

A ty czemu się wróżby14 marnymi przerażasz?

Dlaczego smętny stoisz z rozwianymi włosy?

DON HENRYK

Duch mój pełny przestrachu. Przeciwne nam losy:

Z Lizbony wyjeżdżając, gdy szeregi dzielne

Wsiadały, to ja strachy widziałem śmiertelne.

Zaledwo barbaryjskich dotknęliśmy lądów,

Słońce, jak gdyby na dzień ostatecznych sądów,

W chmury krwawe zabiegło i w niebiosa wklęsło.