DON FERNAND

Tu, na tej ogromnej puszczy,

Co zdaje się grobem ludzi,

Gdzie krew z ciał pobitych pluszczy,

Koń leży i pan się nie budzi,

Sam zostałeś, Maurze młody,

Nad pobitymi narody.

I twoje gdzieś orle źrzebie

Przez pola pobiegło krwawe,

Tocząc pianę i kurzawę,