I podobnyś jest żelaznej sztabie

I tej stali, co zgięta odskoczy...

Lecz ból, wulkan, przez usta i oczy

Ciągle z ciebie jak ogień wybucha:

Niepodobna20! by takiego ducha

Marna boleść poddała swej woli?

Abyś cierpiał tak na tej niewoli,

Ty, co wolność przedałeś tak drogo.

Inna jakaś być musi przyczyna?

Jeśli troski podzielić się mogą.