Ani zerwać, ni ostygnąć...

Z tą miłością wychowani

Rośliśmy, panie, oboje.

I dziś zarówno nas rani

Ta miłość w serc naszych dwoje.

Ciskając razy niemylne

Na serce słabe i silne...

Ach... z moim tak uczyniła,

Jako woda z marmurami,

W które ciągle bije łzami,