Kulik

Oto zapusty, dalej kulikiem,

Każdy wesoły, a każdy zbrojny,

Jedzie na wojnę jak gdyby z wojny,

Z szczękiem pałaszy, śmiechem i krzykiem.

Dalej! kulika w przyjaciół chaty —

Zbudzimy śpiących, zabierzem z sobą.

Nie trzeba wdziewać balowej szaty

Ani okrywać czoła żałobą.

Tak jak jesteśmy — dalej i dalej!