Jak u śpiewaka twarz blada i smutna;

I na ramieniu miał kapotę z płótna,

Niegęsto nićmi przetykaną złota.

Widać z gitary — znać po blasku oka,

Że z pieśnią sioła i grody przebiega...

Wnet go tłum Greków dokoła oblega,

Wypuścił bursztyn wierny syn Proroka.

Greki i Turki zarówno ciekawi,

Jaki głos śpiewak, jaki lutnia wyda.

Czy ich upiorów powieścią zabawi?