Które usypia snem głębokim zgonu.
Mrok spada w dymu stambulskiego chmurze,
Gdzieniegdzie tylko z Etrusków wazonu
Widać w połowie wychyloną różę;
Gdzieniegdzie błyszczą sztyletów głowice;
Tam nieruchome wyznańców19 turbany
Porosły kołem jak łąk tulipany;
Nad turbanami palą się księżyce.
III
Wchodzi do sali młody Ipsariota,