Jedna za drugą wiążą się łańcuchem,

Kłamane dalej w zwierciadeł krysztale.

Tam Grek usłużny obiega wokoło,

Dla muzułmanów nie szczędzi ukłonu:

Do ziemi chyląc osiwiałe czoło

Nalewa mokkę w łono róż z Japonu;

Potem przed Grekiem stawia czarę z gliny,

Chowając aspra17, do czary nalewa

Napój z makowej tłoczony rośliny,

Co śmierć sprowadza18 — jak cień tego drzewa,