„Oto mój żywioł — ta ciemność ponura,

Już do otchłani myśl moja należy.

I nieskończoność jako ciemna chmura

Świat opłynęła — myśl, gdy w nią pobieży,

Wraca zbłąkana i znów się zamyka

W sennych marzeniach — moja nie wróciła...

Już nie mam myśli — odbiega mnie — znika.

Raz nad świat wzbita, nie jest częścią świata.

Zna nieskończoność, znała piekło — żyła.

Niech jak zabójca pierworodny brata