Drze się, szczelinę rozwierając kruchą.

I okręt z głębi łona westchnął głucho...

W głąb idę...” — upadł na dywan i zasnął...

XIII

Lampa zagasła. A korsarz otruty

Przed śmierci chwilą tonął w sen głęboki...69

A teraz... słychać tajemnicze kroki,

Ktoś przez otwarte cicho drzwi kajuty

Wchodzi ostrożnie w krainę męczarni...

„Cicho?” — rzekł — „cóż to, oboje uspieni?”