Że się zabójstwem i zbrodniami brzydzę,

Że mam myśl jedną, wielką w głębi serca,

Co kiedyś zbawi nawet pamięć moją.

O luba! teraz niech się ludzie boją;

Niech się przed czarnym chronią pawilonem;

Znajdę ich — zbudzę... jeśli nagłym zgonem

Bóg wielkiej we mnie myśli nie rozłamie.

Na moim czole widzisz dumy znamię,

To jest przeczucie sławy; — tam — tam w dali

Widzę okropną przyszłość — ale sławną;