Każ ostrzyć miecze i naprawiać tarcze,

W ostatniej walce dzidami pokłute —

To dobrze, mój Sygonie. Bój zaczęty. —

O! syn mój biedny! — Ale te psy wściekłe

Nie będą śmieli jeńca zamordować? —

Nie mówić tylko nic o tym Gwinonie;

Syna odbiję, nim się ona dowie.

GONIEC

Różne biegają straszne przepowiednie

O przyszłej walce między Wenedami;