Co głowy jako szczygły ubierają

W czerwoną krasę i pomiędzy hełmy

Migocące się niosą pióra pawie;

Nad tymi tłumy dwunastu Harfiarzy;

Nad harfiarzami straszna prorokini,

Na samym szczycie ludzkiej piramidy

Błyskawicami gadająca — a ja

Z rycerzy garstką mam wstąpić w mrowisko?

Ja, co te ludy chcę wyciąć do szczętu?

Nie czekać, aż mi w noc błyskawicową