Ja bym szczepiła wasze kwaśne grusze

Miodem litości — a sosen szumowi

Dałabym matki głos, jęki i prośbę.

O, każcie tutaj starca przyprowadzić,

Ja go odeślę ojcem memu dziecku.

Rycerzy kilku wychodzi.

LILLA WENEDA

Pani! ty dobra jesteś, o! ty dobra.

Już ja nie powiem, żem ojca zbawiła;

Ale, że ty mi dałaś mego ojca.