Tę harfę w trumnie i będę myślała,

Że sama syna położyłam w trumnie.

Natura może stąd wziąć pochop87 i to

Wtrumnienie harfy strasznie naśladować

Rzeczywistością. — Wynieście ją za mną. —

Okropny zachód słońca — i te mury

Zdają się krwawe od promieni. — Gryfie,

Dziś w nocy będzie burza — chmury warczą.

Wy się będziecie dziś bić ostatecznie.

Wychodzą.