ROZA WENEDA

Wczoraj kości warzyłam na polu,

Mózg gotował się w czaszkach człowieczych

I wilgotna kość jęczała na ogniu.

Słuchająca wrzasku tych umarłych,

Pomazałam krwią zamknięte oczy...

I nagle! —

Widmo straszne wyszło z ognia do mnie

I zawiodło mnie na walkę duchów.

Słuchajcie! —