A pioruny jej świecą z nieba jak latarnie.
To zaś mój święty Gwalbert zowie światłem wieku...
Wychodzi ze skrzynią na ramionach.
SCENA III
Pole walki, noc błyskawicowa. Lech i Sygoń wchodzą.
LECH
O! mój Sygonie! to walka olbrzymów!
Pioruny przeciw nam; bo tylko słuchaj:
Już przez szeregi na pół wyrąbane
Przelatywałem na wskroś... już oczyma