Wchodzi Wodzów Dwunastu z obnażonymi mieczami, wszyscy krwawi.

Oto są wodze i pieśni godzina.

Ojcze, przy dębie Derwidowym harfa.

DERWID

wstaje z tronu i zbliża się do harfy

O! jak mi serce drży! czy ja potrafię

W złociste struny uderzyć?... Już słyszę

Serca bijące w ludziach — gdzie ta harfa? —

Czekajcie! — Jak mi drży serce. — Gdzie harfa? —

Już czuję w sobie, że wy zwyciężycie,