I twarz umila nadziei promieniem.

O! panie, wszystkoście mu już wydarli!

Wszystko, prócz serca córki nieszczęśliwej.

Idź, Lechu — obacz go — a będziesz płakał!

Idź, Lechu! — on tam na twoim dziedzińcu

Za siwe, święte włosy przywiązany —

Głodny mój ojciec! cierpiący mój ojciec!

Idź, Lechu! obacz, co oni zrobili

Z moim nieszczęsnym ojcem — ty masz oczy:

Więc idź i obacz... a jeśli ty, Lechu,