Szukam ciebie, Botwelu — wszystkie zwiedzam strony,

A ty w murach zamkowych, w królowej ogrodzie?

BOTWEL

Chciałem się tu orzeźwić przy wieczornym chłodzie!

PAŹ

O! Prawda, jak tu miło? W tym lesie topoli

Kwiaty milszą tchną wonią — i wszystko rozkwita.

Lecz najpiękniejsza róża w pałacu ukryta,

Chcesz ją widzieć?

BOTWEL