Że z zabójcami Rizzia i Morton był w zmowie.
Odchodzi w stronę przeciwną.
SCENA VI
Pokój Marii, jak w scenie VI. aktu II.
MARIA
sama, siedzi nad krosnami.
Sama jestem. Gdzież paź mój? dotąd nie powraca.
Czymże czas sobie skrócę? Tak pomału płynie!
Najmilsza ta godzina, gdy mnie zajmie praca,
Kiedy się kwiat na płótnie pod igłą rozwinie,