MARIA

z niespokoynością.

Lecz gdzież się paź mój bawi?

RIZZIO

Pani, rozjaśń czoło!

Niech ja zastąpię pazia. — Całe moje życie

Nie byłem tak szczęśliwy, szczęśliwy jak dziecię.

Siada na małym stołku pazia, u stóp Marii.

Siądę przy twoich stopach... Jak mi tu wesoło!

Nie chciałbym teraz umrzeć.