Duglasie! Straszna teraz bladość twojej twarzy.
Czyliż męstwo rycerza zwykło tak przemijać?
Miałeś wdziać jego szaty?
DUGLAS
Krwią czarną skalane?
HENRYK
Ciebie dręczy zabójstwo?
DUGLAS
zbliżając się, patrzy Henrykowi w oczy.
Henryku! A ciebie?...
Duglasie! Straszna teraz bladość twojej twarzy.
Czyliż męstwo rycerza zwykło tak przemijać?
Miałeś wdziać jego szaty?
Krwią czarną skalane?
Ciebie dręczy zabójstwo?
zbliżając się, patrzy Henrykowi w oczy.
Henryku! A ciebie?...