Nie wiem, gdzie zajdę? Słuchaj! Jesteś taki blady,
Jakbyś mi chciał wyrzucać?
BOTWEL
Królowo! Ja zbladłem?
To może dawnych cierpień pozostały ślady.
MARIA
Botwelu! Niech twe czoło nie będzie zwierciadłem,
W którym czarność mych zbrodni czytam z przerażeniem
Mamże twe świetne myśli przykryć zbrodni cieniem?
Zapomnij słów niebacznych! Ja marzyłam we śnie;