Królu! Nigdy nie byłem łez twoich przyczyną,
Czemuż wesołość moja z życiem obumiera?
HENRYK
O nie śmiej się! Ten uśmiech smutny, wymuszony,
Do głębi mnie przenika, serce mi rozdziera.
Umierasz za mnie, wierny, wzgardą nagrodzony.
NICK
wesoło.
Nagródź mi. Wybierz czterech najuczeńszych ludzi,
Niech niosą trumnę błazna, niechaj głupstwo noszą;