O matko! Syn twój zabił sokoła,

Dlatego dzisiaj twarz niewesoła,

Dlatego we krwi żelazo.

Synu mój! Synu! Po twym sokole

Nie miałbyś takich zgryzot na czole

I miecz nie taki czerwony?

O matko! Matko! Zabiłem konia!

On mnie tak szybko nosił przez błonia,

Z wiatrami biegał w przegony.

Synu mój! Synu! Źleś się obronił,