MARIA

Paziu! Moje życie!

Paziu mój! Wołam, budzę, a on się nie budzi?

Boże! Za moje zbrodnie skarałeś to dziecię!

Powiew zbrodni koło mnie już zabija ludzi,

A mnie zabić nie może, jak niegodną kary.

Klęka na stopniach przed krucyfiksem.

Boże! Błagam cię! Przyjmij mnie na twoje łono,

Przywykłam spokojności szukać na dnie wiary.

Na cóżeś moje czoło uwieńczył koroną?