Paziu! Ja nie myślałam wcale o Botwelu!
PAŹ
z rozpaczą
Więc zdradziłem ją! Boże, w jakąż przepaść wpadłem,
Nie wierz mi! Ona tego sobie nie wyznała,
I mnie się nie zwierzyła — z rumieńca odgadłem.
Jam zbłądził... Nie, Botwela nigdy nie kochała.
Nie wierz mi — niech cię prośba, rozpacz moja wzruszy,
Zatrzymaj wszystko w sobie, czcij honor królowej!
Nie dziw się, całą duszą słuchałem twej mowy,