Śmierć we mnie uśmiech budzi; zasłona odkryta
Może zgasi ten uśmiech?... I czegoż żądałem!
Tak, kto wie, co ten starzec z duszy mi wyczyta?
Może mi to odkryje, czego sam nie śmiałem
Dotąd odkryć przed sobą? Przepaść mi odkryje;
Nad brzegiem się obudzę i w otchłań się rzucę.
Zgłębić przyszłość! Niech tylko obecność16 przeżyję!
I czegoż tu przyszedłem? Tak — wrócę się — wrócę.
Nie, już się stało, tak jest, stało się, zostanę.
Starcze, czytasz w przyszłości?