Wspominając przyjaciół, wspomnij o Botwelu,

Paź nie śmie się przypomnieć, może nie ma prawa.

MARIA

Mój luby, ty dorastasz — rozdzielisz się ze mną,

Wachlarz na miecz zamienisz, powoła cię sława.

Któż mi wtenczas rozjaśni tę pustynię ciemną?

Botwel?... lecz ja Botwela nie znam. O! Mój drogi!

Ty płaczesz? Paziu! Paziu!

PAŹ

Dziecinne łzy ronię,