Daruj mi — ja myślałem, że w twojej obronie,
Na dworze pas pozyskam i złote ostrogi.
Nigdy mnie nie budziła ze snu myśl rozdziału;
Teraz pierwszy raz czuję, że nastąpić może.
Już mi pół rycerskiego odjęła zapału.
Lecz, wszak Botwel rycerzem? Przecież jest na dworze,
I mógłby jeszcze bliżej, bliżej być królowej.
MARIA
zamyślona, jak echo.
Botwel... tak... mógłby bliżej, bliżej być królowej.