Ach, panie ortodoxus! Co? Mnie do więzienia?

A młodziutką starego żonę w twoje łapy?...

Więc ty myślisz, że wszyscy, włącznie ze mną, gapy?

Że w twoich sidłach muszki uwikłane zginą?

Tej nocy muszę widzieć się z wojewodziną.

Jej tylko mogę wyznać tę dziecka ciekawość;

Czegóż się lękam? — Moja zwinność, lotność, prawość

Wszystko ocali. — Będę ją widział tej nocy...

Mam jej honor i własną śmierć we własnej mocy,

Z tym się zgubić nie można.