Pomrą! Piekielnie pomrą!

Wychodzi zbrojny.

SCENA II

Mieszkanie wojewodziny. — Okno otwarte na balkon — z jednej strony alkowa zasłoniona firankami.

MAZEPA

włazi oknem.

Wszystko śpi w zamczysku.

Żadnego po komnatach szmeru ani błysku.

Doskonale! To pokój kobiecy. Gdzież ona?

Może jeszcze w ogrodzie chodzi zamyślona,