Może u swoich niewiast?
Pokazując na alkowę.
Może tam uśnięta.
Co robić? czy tam zajrzeć? — Alkowo62 przeklęta!
O! Najniebezpieczniejsza z zasadzek, alkowo!
Za tą zasłoną lekką, wiotką, purpurową,
Ona śpi snem różowa, cicha. — Diable! Diable!
Jak ty mnie dręczysz...
Zaziera w alkowę i wraca.
Pusta. — Przysięgam na szablę,