Że nie miałem złej myśli ruszając firanek.

Cóż robić?... Ona przyjdzie... skryję się na ganek,

A na wachlarzu kilka słów do niej napiszę...

Pisząc.

Odeślij twe niewiasty — jestem tu...

Rzuca wachlarz.

Co słyszę?

Kroki dwóch osób... mury te dla mnie fatalne!

Ha! Jeśli mnie odkryją tu, w łeb sobie palnę.

Wchodzi do alkowy i zasłania firanki.