AMELIA

Prócz łez... Jaka plama

Dla mojej czystej duszy tak z waćpanem gadać,

Jak gdybym rozumiała. Nie chcę o nic badać...

Ja będę wiecznie Boga za ciebie prosiła.

Nie bój się, my niewinni; Bóg cierpienia zsyła,

Ale można spokojność wyprosić u Boga.

Ja pana żegnam wiecznie — ja jestem uboga,

Nie mam co dać mu prócz łez. — To ciebie nie splami,

Że schylona nad tobą obleję cię łzami;